No to jak już mówimy o polityce to mam coś śmiesznego :-)
Donald Tusk trafił do nieba. Oprowadza go św. Piotr i mówi: - Widzisz
Donaldzie, u nas każdy człowiek ma swój zegar... Jak powie jakieś
kłamstwo, to wskazówka przesuwa się o jedną minutę. Tu jest twój zegar
twoja wskazówka sporo się przesunęła. To jest zegar Matki Teresy, stoi
jak stał na godzinie 12.
- A gdzie zegar braci Kaczyńskich? - pyta Tusk.
- Pracują w korytarzu jako wentylatory.
:-]